czwartek, 6 października 2011

Women are different colours-blue

No to namalowałam. W chwili w sumie trudnej, bo Marcel miał drugi dzień kataru. Ale daliśmy radę.
Obraz opowiada o kobiecie wchodzącej właśnie w prawdziwe dorosłe życie. Właśnie się zaręczyła. Pół roku temu kupili z chłopakiem ziemię na obrzeżach Dublina i chcą tam robić farmę ekologiczną. O kobiecie, która robi świetne oczyszczanie czakr kamieniami.

A mój obraz o niej mówi kolorem niebieskim o jej skupieniu w czasie pracy z kamieniami. O jej medytacji życia. O tym jak idzie zgodnie ze swoim przeznaczeniem-naznaczeniem-tym jest ta błyskawica, aszrama (Ty się tak przejęzyczyłaś mówiąc o tej załamanej linii i myślę że to słowo bardzo pasuje do tej było nie było żyły). Pewnie dla innych ta żyła byłaby nieistotnym elementem, jeśli w ogóle uwidocznionym na obrazie, z reguły się tego nie robi. A dla mnie jest cudownym odkrywaniem człowieka w człowieku. Dlatego właśnie uwielbiam takie malowanie. Rzucam kształty człowieka, cienie, szukam czegoś i powstaje taka symboliczna wersja stanu psychicznego danej kobiety. Co ciekawsze: ta sama kobieta malowana w innym czasie byłaby w innych kolorach, i tło byłoby inne. Tło czyli dla mnie symbol uniwersalnego boga. Tu jest On jasny, zielony, żółty, biały. Myślę ze taki właśnie jest bóg Siobhan. Bio, Organiczny, taki Fresh, Młody, Twórczy, Jaśniejący, Czysty. Taka jest aura wokół Siobhan. Nie ta aura, którą widzą niektórzy, tylko taka aura psychiczna, którą ja widzę. "Pokaż mi swojego Boga, a powiem Ci kim jesteś". Uwielbiam tak malować. Taki portret sytuacji kobiety kroczącej przez Życie. Spokojnie i z odwagą, z wewnętrzną mądrością. Chciałabym takich obrazów namalować dużo.

-Ale przecież już namalowałaś dużo!
- Dużo???
-No cztery!
-50 to by było dużo, a co najmniej 30 :)

Na czerwonej części obrazu relief ułożył mi się w kształcie serca. Przypadkowo. Często robię taki ruch pędzlem, który przypomina lot pszczoły. Dziadek mój miał dużo pszczół i interesowały mnie swego czasu ich poczynania. Zapamiętałam wtedy jak poruszają się te owady, jak przekazują sobie nawzajem informacje o miejscu występowania pyłku itp. Ten ruch jest taki wydawać by się mogło chaotyczny, bliżej nieokreślony. Ale dzięki takiemu ruchowi można wczuć się w pewien proces, można złapać subtelną nić, połączyć się nią i z kim lub czym tylko chcesz.




tu widać to serce reliefem




                                                                   tu widać aszramę :)






sygnaturka :)









i obraz w całości
tytuł : "Kobieta nie jeden ma kolor-blue"
olej 100/100 mój ulubiony rozmiar :)




-



Mama



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz