Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegańskie desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 października 2014

czeskie buchty wegańskie czyli drożdżowe bułki na parze


zawsze myślałam, że bułki na parze to jakaś wyższa filozofia.
a co dopiero wegańskie buchticzki.
nazwę tą mam z podgranicznych terenów blisko Czech i Słowacji.
tam się tak nazywają.
nic prostszego.


składniki na ciasto buchticzkowe:

350g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (2 szklanki)
100g mąki z brązowego ryżu
łyzka oleju
 niecałe 2 szklanki mleka sojowego
3 łyżeczki zamiennika jajek (natural egg replacer)-
(mąka ziemniaczana z mąką z tapioki)
szczypta soli
2 łyżeczki drożdży suchych
(lub 3dkg drożdży świezych)

mąki mieszamy z drożdżami suchymi
i innymi składnikami
mleko podgrzewamy
wyrabiamy ciasto jak na drożdżowe bułki
(w przypadku drożdży świeżych trzeba zrobić tzw. zaczyn,
czyli rozmieszać drożdże w małej ilości mleka ciepłego i odstawić aż ruszą)

formujemy bułeczki i kładziemy je do urządzenia parującego na 10-15min



sos na słodko:

litr kompotu owocowego
8 łyżeczek mąki ziemniaczanej
cukier trzcinowy surowy do smaku jeśli kompot jest mało słodki
można dodać dżem
u mnie był sok z czarnego bzu i dżem z czarnej porzeczki.

odlać szklankę kompotu,
rozmieszać w niej mąkę
resztę kompotu zagotować wraz z dzemem.
dodać mączny płyn i mieszać do zgęstnienia.
sos gotowy.
można dodać śmietanki sojowej, orkiszowej czy ryżowej


z tej ilości mąki wyszło 17 buchticzków.
podejrzewam, że bez zamiennika jajek też buchty wyjdą takie same.
dam znać jak wypróbuję.
smacznego  
:)





czwartek, 9 października 2014

wegańskie ciastka migdałowe



200g mąki migdałowej (czyli migdałów bez skórki zmielonych w młynku)
7 łyżek śmietanki sojowej
5 łyżek cukru surowego trzcinowego zmielonego na puder
4 łyżki mąki z brązowego ryżu

mąkę migdałową mieszamy z cukrem
dodajemy śmietanki sojowej
i mąki ryżowej tyle by ciasto dawało się wałkować.
najprościej zrobić to między folią


wykrawać ciastkowe kształty
u nas to były krążki średnicy 6cm
i grubości 0,5cm
nie będą suche w środku tylko takie mordoklejkowe
na ozdobę orzech laskowy


piec w temp 150st.C (z termoobiegiem)
20-25 min
do lekkiego zarumienienia


z tej ilości mąki wyszło 15 ciastek
:)


czwartek, 20 marca 2014

wegańskie lody mango-banan na migdałowej śmietanie

lody na koniec zimy to dobry dopalacz endorfin :)
tym bardziej że zdrowych
wszystko możemy zrobić sami,
zero kupowania gotowych śmietan wegańskich w kartonikach.



składniki na śmietanę:
3/4 szkl. migdałów suchych ( namoczyć poprzedniej nocy-i wychodzi 1,5 szkl )
2 szkl mleka roślinnego
3 łyżki słodzika (syrop agawowy, daktylowy itp. surowy cukier trzcinowy)
szczypta soli
łyżka soku z cytryny
zblenderować wszystko razem i wycisnąć przez gazę.
(pulpę można użyć do raw słodyczy np. do kulek cytrynowych na tym blogu)

składniki na lody:
na 200ml powyższej śmietanki dodać 2 mango
lub 4 banany
dosłodzić 2-3 łyżkami słodzika
(ewentualnie 2 łyzki oleju kokosowego)
zblenderować na jednolitą masę
i wkładać do 50-100ml pojemniczków

wstawić do zamrażalki na 4 godziny
można wkładać patyczki do lodów przed zamrożeniem
proporcja owoców do śmietanki nie jest jakaś ogromnie ważna
szukajcie własnych smaków :)
do masy z mango można dodać jeszcze kiwi lub sok z cytryny (2 łyżki) będą wyraźniejsze w smaku

smacznego :)




poniedziałek, 4 listopada 2013

tort bananowo kokosowy - raw food

bardzo efektowny i bardzo prosty
no i przede wszystkim bardzo smaczny
tzw. zdrowa słodycz :)
czas wykonania to jakieś 30-40min
potem wstawiamy na 2 godziny do zamrażalnika

pomysł podpowiedziała mi moja kolażanka Timea :)
i wielkie dzięki jej za to :)
możecie sobie podpatrzeć na videoblogu oryginał:
mi nie starczyło masy wypełniającej więc dorobiłam nową z fig i morw
również wody kokosowej nie użyłam, zamieniłam ją mlekiem kokosowo-ryżowym
z braku świeżego  miąższu kokosa dodałam wiórki kokosowe,
co dało dodatkowy efekt :)
bo wyszedł w zasadzie tort bananowo-kokosowy

20 bananów

na spód:
15 daktyli suszonych
10 fig suszonych
1,5 łyżeczki mieszanki przypraw:
cynamonu, gałki muszkatołowej, gożdzików, imbitu i kardamonu

do masy:
10 daktyli do masy + 5 fig + garść suszonych morw(morwy można zastąpić rodzynkami)
1,5 szklanki mleka roślinnego
1,5 szklanki wiórek kokosowych
łyżka oleju kokosowego
karob do posypania i 1 łyżka karobu do masy
olej kokosowy do posmarowania formy

formę (23cm średnicy tortownicę) posmarować olejem kokosowym i posypać karobem
15 daktyli i 10 fig rozdrobnić w blenderze z przyprawami
(można dodać łyżeczkę oleju kokosowego)
i rozłożyć na dnie formy
 to jest nasza baza-spód

teraz robimy masę:
do blendera wrzucamy
10 daktyli, 5 fig i morwy lub rodzynki
1,5 szklanki mleka ( ja miałam kokosowo-ryzowe)
łyżka oleju kokosowego
1,5 szklanki wiórek kokosowych
łyżka karobu
wanilia opcjonalnie ( ja miałam bez wanilii)

banany kroimy w plastry dość grube i układamy na masie bazowej
przekładamy banany masą 
na wierzchu układamy banany posypujemy je wiórkami i dekorujemy np. jagodami goji
ja miałam 3 warstwy masy i 4 warstwy bananów
dla idealnego efektu wkładamy na 2 godziny do zamrażalki
i po wyciągnięciu od razu podajemy do jedzenia

rozgrzewające przyprawy powodują, że tort bananowy nie jest tak ochładzający jakby się mogło wydawać.
efekt jest naprawdę fenomenalny
zaproszeni goście byli wniebowzięci :)
mimo że Zima za pasem :)





piątek, 11 października 2013

wegańskie czekoladki z migdałem, żurawiną lub wiórkami :)


oj znów się będę powtarzać, że proste jak barszcz i pyszne, że szok :)
no ale niestety, niezmiennie takie proste przepisy mnie fascynują.
mój instynkt mówi mi, że im prostsze, im mniej składników tym zdrowsze i smaczniejsze.

5 łyżek oleju kokosowego (najlepiej surowego)
1 łyżka tahiny ( lub oleju sezamowego)
3 łyżki karobu lub kakao
6 łyżek syropu agawy
dodatki: wiórki kokosowe, żurawina i migdały

wszystkie składniki połączyć bez podgrzewania.
w pokojowej temperaturze powinno się wszystko połączyć za pomocą zwykłej drewnianej łyżki.
na dno foremek do malutkich foremek muffinkowych wsypać wiórki kokosowe, 
do innych włożyć migdała i do następnych pociętą żurawinę.
z tej porcji wychodzi po 4 niskie czekoladki ( 1 cm wysokości) na każdy rodzaj.
czyli 4 z migdałami, 4 z żurawiną i 4 z wiórkami kokosowymi.
wstawić do lodówki na godzinkę i gotowe :)
samo rozpływa się w ustach, jak to mówią moje dzieci.

mimo całej rozkoszy jedzenia takich słodkości roślinnych
musimy pamiętać, że olej kokosowy zawiera tłuszcze nasycone,
których w zasadzie powinniśmy spożywać w bardzo ograniczonej ilości.
ale od czasu do czasu nie zaszkodzi ;)
zdjęcia pokazują czekoladki bez tych dodatków czyli żurawiny, wiórek i migdałów.
tamte wyglądają trochę bardziej efektywnie, bo mają wierzch z wiórków itd.
i lepiej je robić w większych foremkach a nie w takich na te maleńkie czekoladki. :)


sobota, 27 lipca 2013

wegańskie lody na patyku - mango w roli głównej


lody to już w zasadzie moja specjalność.
ale dlatego, że to takie proste.
-mamo! tak byśmy zjedli sobie loda :)
-nie ma sprawy, za 4 godziny wyjmijcie je sobie z zamrażalnika :)
bzyk, blender włączony, 10 min i gotowe.

1 mango
część stała z puszki mleka kokosowego
3 łyżki syropu daktylowego

mango oczywiście obrać ze skórki.
wszystko razem chwilę blenderować,
do uzyskania jednolitej jedwabistej masy.
wlać do małych kieliszków.
wsadzić patyczek do lodów.
i wstawić do zamrażalki na 3-4 godziny.
i gotowe.
niebo w gębie :)
syrop można użyć równie dobrze agawowy, czy jakiś inny wedle uznania.
konsystencja wychodzi jak tradycyjnych lodów śmietanowych.
można je z powodzeniem lizać na patyku :)
jutro robię lody truskawkowe :)
lub truskawkowo-miętowe :)
i może jeszcze jagodowe :)
się rozochociłam :)

polecam jednak kupić mleczko kokosowe dobrej jakości lub BIO, 
bo jakieś gorsze będzie jednak czuć w smaku takim zjełczałym tłuszczem.


niedziela, 7 lipca 2013

wegańskie lody truskawkowe



wersja truskawkowa lodów jest też niezwykle atrakcyjna w smaku.
aby urozmaicić smak można dodać zielonych listków mięty :)
500 ml truskawek
stała część z mleka puszki mleka kokosowego (dobrej jakości)
6 łyżek syropu z agawy

wrzucić wszystko do blendera i zmiksować.
dla lepszego efektu można miksować trochę dłużej,
masa nabierze więcej powietrza.
zlać do foremek czy kieliszków,
wsadzić patyczki drewniane do lodów.
(można takie patyczki używać wielokrotnie)
i wstawić do zamrażalnika na 4 godziny.
i smacznego

niedziela, 9 czerwca 2013

sernik z tofu - borówkowy

bardzo prosty 
i na wiele smaków można go robić

spód:
1 i 1/4 szkl. orzechów nerkowca
2 łyżeczki syropu z agawy
8 szt. daktyli

masa serowa:
400g tofu
1 szkl płynu ( 1/3 szkl mleka roślinnego-tu było sojowe i 2/3 szkl. syropu z agawy)
7 łyżek soku z cytryny
1/2 szkl dżemu z borówek, czyli czarnych jagów
puszka mleka kokosowego (opcjonalnie)
2-3 łyżeczki  płatków agaru

orzechy z daktylami i syropem z agawy blenderujemy.
powinna powstać z tego dość elastyczna masa.
wykładamy nią spód tortownicy 20 cm średnicy

robimy masę serową:
tofu lekko odsączamy na sicie
mleko z syropem zagotowujemy dodając agar i sok z cytryny.
rozpuszczamy płatki w gorącym płynie.
do miski wkładamy tofu i dodajemy do niego masę płynną (gorącą ) 
i dżem i gęstą część mleka kokosowego.
blenderujemy na jednolitą masę.
wylewamy to na spód naszego sernika.
i wkładamy do lodówki na parę godzin.
najlepiej na noc :)
i gotowe

możemy tą masę robić bez dżemu.
dodając trochę więcej soku z cytryny i 1/4 łyżeczki kurkumy otrzymamy sernik cytrynowy.
część płynu agarowego możemy użyć wtedy do polania wierzchu sernika cytrynowego.
odpowiednio zwiększając ilość mleka i agaru.
serdecznie polecam, bo prosty jest ten przepis i smaczny niezwykle.
a-ha... spód równie dobrze możemy robić na słoneczniku lub migdałach.


czwartek, 16 maja 2013

nasiona chia leczniczo :)



grypa żołądkowa
gdy panowała u nas grypa żołądkowa to rzutem na maskę podałam dzieciom w czasie biegunki i wymiotów
suche nasiona chia zmieszane z syropem agawowym.
pomogło to bardzo szybko opanować toksyny w brzuszkach.
podejrzewam, że zaabsorbowało toksyny wytwarzając śluz.

sposób zrobienia:
1 łyżkę nasion chia mielimy w młynku do kawy.
mieszany je z 1 niepełną łyżeczką syropu z agawy.
wychodzi z tego taka masa, z której można formować małe kuleczki wielkości orzeszka laskowego.

podawałam 3 razy dziennie po kulce wielkości orzecha laskowego.

alergia pokarmowa, atopowe zapalenie skóry
generalnie nasiona chia nie są przebadane w Europie pod względem właściwości zdrowotnych.
ale w swoim rodzimym miejscu te nasiona były spożywane od wieków.
zauważyłam, że podane w czasie wystąpienia atopowego zapalenia skóry
 z powodu uczulenia na orzeszki ziemne, 
spowodowały ustąpienie wykwitu skórnego.
skóra rano była zdrowa.
podaję pomysł do wypróbowania.
nie będę specjalnie podawać Marcelowi orzeszków, by sprawdzić czy efekt się powtórzy.
3 kulki na raz przed spaniem, a rano nie było nawet śladu po zaczerwienieniu.
w ciągu następnego dnia dostawał jeszcze parę razy kulki z chia.

nie wiem czy te dwa zastosowania nasion chia to po prostu przypadek,
czy następną chorobę też uda się pokonać.
ale gdyby miało komuś pomóc to podaję, 
a na pewno nie zaszkodzi, chia są tak przyjazne człowiekowi :)
naprawdę szczerze polecam :)

piątek, 10 maja 2013

chia pudding - niebiański budyń dla zdrowia


poszukajcie w necie właściwości jakie oferują nam nasiona Chia.
ja jestem zakochana w tych małych pięknych nasionkach.
jakaś pani w zdrowym sklepie (również klientka, jak ja)
poleciła mi parę miesięcy temu te nasiona.
na Majorce jak byliśmy spróbowaliśmy ten pudding i się zachwyciliśmy.
robi się go niezwykle prosto.

2 łyżki tych nasionek
150-200 ml mleka roślinnego

i tyle.
bo najważniejsze są właśnie te proporcje mleka do nasionek.
różne mamy nasionka i nie da się podać dokładnych proporcji.
każdy musi sobie wyczuć, spróbować.
zalewamy 2 łyżki nasionek mlekiem.
po 10 minutach mieszamy widelcem,.
po następnych 20 minutach mieszamy ponownie.
i odstawiamy na 10-12 godzin np. na noc.
rano sprawdzamy konsystencję.
jeśli jest za gęsty to dolewamy mleka.
i czekamy jeszcze godzinkę.
jeśli za rzadki, to na następny raz wlewamy mniej mleka.
szybko załapiecie ile wasze nasionka pochłaniają wody.
generalnie wytwarzają galaretkę w objętościowej proporcji 1:12 
pudding można dosłodzić syropem agawowym,
lub od razu wlać mleko słodzone koncentratem jabłkowym.
lub mleko niesłodzone.
chia mają swoją własną słodycz.
też jest pyszny.
jak kto lubi.
moje dzieci dodają jeszcze trochę śmietanki owsianej.

poniżej śliczne nasionka Chia

poniżej zaraz po zalaniu mlekiem i przemieszaniu.
przemieszanie jest ważne, bo galaretka się dość szybko robi i nasionka się sklejają.
a potrzebujemy uzyskać konsystencję puddingu a nie lanych klusek :)

poniżej pudding po 4 godzinach:


poniżej będzie zdjęcie lub może nawet filmik gotowego puddingu (za dwanaście godzin)


:)
jemy po prostu jak budyń.
surowy, pyszny, pożywny:)


suche nasiona chia po zmieleniu można dodawać do porannych smoothiesów.

dzienna porcja dla dorosłej osoby to 1-1,5 łyżki suchych nasion.






sobota, 16 marca 2013

wegański makowiec jaglany

to bezglutenowe dzieło jest robione przez naszą babcię Tereskę,
babcię naszych synów i córek, więc naszą mamę.
jakie to ciekawe, że gdy mama staje się babcią, to już przestaje być mamą
i wszyscy mówią do niej babciu...
ale to taka dygresja.

więc do wspomnianego ciasta potrzebne nam będzie:

1 szkl. kaszy jaglanej ( ugotowanej w 3 szkl. wody)
100 g maku (zalać wrzątkiem poprzedniego dnia)
3 łyżki syropu agawowego lub innego słodziku wg. upodobań
3 jabłka kwaśne typu reneta :)
łyżeczka cynamonu
100g wiórek kokosowych
opcjonalnie 100g mąki migdałowej ( czyli migdały bez skórki zblenderowane na mąkę)

kaszę gotujemy wg podanej proporcji wody.
można do kaszy dodać daktyle pokrojone w ilości 6-8 sztuk.
(kasza wtedy jest bardziej słodka, a dla miłośników wytrawności smaków bez daktyli.
my osobiście wolimy wersję bez daktyli, wtedy masa makowa wyraźnie dosładza warstwę kaszy.)
mak zalać wrzątkiem poprzedniego dnia. odcedzić i zmielić jak do makowca. my blenderujemy.
wrzucić do garnuszka mak i syrop agawowy i doprowadzić do wrzenia. odstawić z ognia.
do tej masy opcjonalnie możemy dodać skórkę pomarańczową i rodzynki, jak kto lubi.
jabłka obieramy ze skórki, tarkujemy i podsmażamy z cynamonem w oddzielnym garnuszku.
do nasmarowanego naczynia żaroodpornego (20 cm średnicy) wkładamy połowę masy jaglanej.
na to warstwę masy makowej. na to warstwę migdałową sypiemy.
i na to jeszcze warstwę jabłek.
i na to warstwa masy jaglanej.
i na koniec sypiemy wiórki kokosowe.

zapiekamy w 180st. C 20-30 min.
jeśli wkładamy warstwy ciepłe do naczynia to nawet czas zapiekania może wynosić 15min.

u nas ciasto jaglane króluje co tydzień.
przez 4 tygodnie się jeszcze nie znudziło.
więc do dzieła.
kasza jaglana w każdej postaci jest niesamowicie zdrowa :)

a wieczorkiem film ku większej świadomości
jest bardzo świeży, tym bardziej warto pomyśleć...
tytuł filmu: WIEK GŁUPOTY
irlandzki aktor, który grał w "W IMIĘ OJCA" też gra w tym filmie.
polecam



piątek, 23 listopada 2012

rozgrzewacz na zimowe wieczory

w słoiku wygląda pięknie i smacznie smakuje w herbacie.
miałam parę cytryn i sok jabłkowo-porzeczkowy
i zachciało mi się zrobić coś co umili wieczorne spotkania ze znajomymi
i dodatkowo rozgrzeje od środka :)
już nie mówiąc o zdrowotnych gratisach tego specyfiku.
pomysł wziął się z syropu cebulowego, który robiliśmy w domu jak ktoś był chory.
pomyślałam, że czymś podobnym można by zapobiegać chorobom,
przynajmniej można by spróbować.
więc zobaczymy jak podziała:

3 cytryny (najlepiej eko)
świeży imbir (kawałek długości 12 cm)
15 goździków
1/2 łyżeczki kurkumy
1 szklanka syropu z jabłek (ja miałam z dodatkiem porzeczkowego)
lub inny słodzik, może być syrop agawowy itp.

układać cytryny w plasterkach warstwami z plastrami imbiru
posypując goździkami i kurkumą
całość zalać sokiem
potrząsnąć parę razy dla nabrania mocy i wymieszania składników
odstawić w temp. pokojowej na pół dnia
a po tym czasie przechowywać w lodówce.
dodawać do herbat wszelakich, ulubionych po plasterku cytryny wraz z sokiem.
sam syrop jest w smaku tak fascynujący, 
że trudno się powstrzymać od jedzenia na żywca-
czyli prosto ze słoika do buzi :)
goryczka ze skórek cytrynowych jest też bardzo ciekawa,
ja lubię taką goryczkę...

a dla miłośników zimowych wieczorów z herbatką polecam taki film
o różnych obliczach miłości :)
"moje popołudnia z Margueritte"
to nie jest najlepsza kopia, może znajdziecie lepszą :)
dajcie znać :)





wtorek, 30 października 2012

kulki bezglutenowe dla strong-mena-raw food


generalnie nie jest łatwo zwiększyć masę mięśniową.
dieta oczywiście może być pomocna.
i tu wkracza hemp, czyli nasiona konopii, czyli popularna w Holandii maryśka ;)
można takie gotowe do spożycia nasiona kupić w ''zdrowym'' sklepie :)

1 szkl nasion sezamu
1 szkl. płatków gryczanych (lub kasza gryczana)
1/2 szkl nasion konopii
1 gruszka
15 daktyli
1 łyżka oleju kokosowego

nasiona sezamu i płatki zmielić na mąkę
daktyle namoczone zblendowac z gruszką
połączyć wszystkie składniki
regulując konsystencję wodą z moczenia daktyli.
wstawić do lodówki.
przechowują się nawet dwa tygodnie.

bardzo pasują jako dodatek do drugiego śniadania dla szczupłych nastolatków :)
Mama :)



piątek, 5 października 2012

kulki cytrynowe- raw food-zdrowe słodkości



wiem... strasznie długo nas tu nie było...wrzucili mi jakąś reklamę i nie wiem co z tym zrobić, od tamtej pory jakoś nie mogłam złapać weny na twórczość kulinarną...ale złapałam... bo te kulki aż się proszą o pokazanie szerszej publiczności...szerszej niż czytelnicy pisma Organic...bo stamtąd właśnie uskuteczniamy ten przepis...doskonała słodycz...troszkę kwaśna...słodka...przeciwzapalna (nie w sensie ognia:)...

1 szkl. płatków owsianych zmielonych na mąkę
1 szkl. wiórek kokosowych zmielonych jak wyżej
otarta skórka i sok z jednej cytryny
1 łyżka oleju kokosowego ( troszkę ocieplić)
1 łyżeczka startego świeżego imbiru
pół słodkiego jabłka (starkowanego na tarce jak na placki ziemniaczane)
3 łyżki syropu agawy
szczypta soli

mieszamy suche składniki, dodajemy mokre, łączymy wszystko ręką
formujemy kulki i wstawiamy do lodówki
po dwóch godzinach gotowe




jak piszą w Organiku da się to przechowywać w lodówce dwa tygodnie, ale u nas nie poleżały tak długo nigdy, najwyżej 3 dni, są sycące niezwykle, ale i tak znikają szybciutko, doskonałe do pierwszego śniadania dla dzieci do szkoły :) a i  można zmieniać ten owoc świeży, doskonała jest wersja z kiwi i z gruszką...

Ren :)

poniedziałek, 2 lipca 2012

ciasto drożdżowe z rabarbarem i morelami, bez cukru


kolory bawią, pieszczą oko a potem podniebienie :)
niezwykle proste ciasto.

1szkl. mąki białej orkiszowej
1szkl. mąki razowej orkiszowej
1szkl. mąki razowej żytniej
3/4szkl mleka roślinnego
1/2szkl. syropu z jabłek lub agawowego
2 łyżki mąki kukurydzianej (lub zmielić kaszkę kukurydzianą)
5 łyżek oleju
5dkg drożdży
rabarbar i morele
dżem truskawkowy lub powidła

najpierw robimy rozczyn z drożdży, 4 łyżek mąki i pół szkl. mleka.
odstawiamy do wyrośnięcia.
mąki mieszamy ze sobą.
dodajemy do niej rozczyn z drożdży.
dodajemy resztę mleka i syrop i olej na końcu
wyrabiamy ciasto.
odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
po wyrośnięciu przekładamy do posmarowanej tłuszczem blaszki.
smarujemy dżemem, układamy połówki morelek i rabarbar (obrany ze skórki i pokrojony)
polewamy 2-3 łyżkami syropu dodatkowo
i do piekarnika na 180st.C na 40 min.



powyżej ułożone owoce na cieście
a poniżej upieczone owoce na cieście :)
i siup do brzuszka...
uwielbiam robić takie zdrowe słodycze.
bez wyrzutów sumienia mogę zaserwować to jako niedzielną kolację
lub śniadanie poniedziałkowe :)

czwartek, 28 czerwca 2012

wegańskie lody waniliowo-bananowo-miętowe bez cukru

zainspirowana przepisem Matki Weganki z tego posta: http://matkaweganka.blogspot.ie/2012/06/weganskie-lody-czekoladowe-kremowe-i.html
postanowiłam zrobić lody ze śmietanki owsianej najczęściej przeze mnie używanej
nie byłam pewna czy to wyjdzie, bo śmietanka ta ma 13% tłuszczu,
a że miałam banana i miętę świeżą to smak końcowy przerósł moje oczekiwanie,
a i konsystencja lodów po zamrożeniu w niczym nie ustępuje tym z mleka krówki,
więc sezon letni na lody uważam za otwarty
i jestem bardzo usatysfakcjonowana smakiem.
zaopatrzę się w zapas śmietanek roślinnych, by mieć pod ręką w razie jak przyjdzie mi ochota na lody i heja!
już nie tęsknię do tradycyjnych lodów!
dzięki Ci wielkie Matko Weganko :)
lody są bajecznie proste i bajecznie smakują

składniki:
250ml śmietanki owsianej (ja miałam 13% tłuszczu)
1/3 szkl syropu z agawy
1 banan
 5 listków świeżej mięty
20ml ekstraktu z wanilii ( u mnie był taki na alkoholu)

najpierw ubijałam śmietankę blenderem tak z 3-5 min
dodałam syrop i banana i miętę i wanilię na koniec i siup...
do pojemników...na jakieś 4 godz.
taka porcja starcza na 3 małe kubki takie 150ml
smak jest taki wyważony bym rzekła...
wystarczająco słodkie jak na lody, 
mięta daje nutkę orzeźwienia,
banan daje ochłodzenie letnie tak potrzebne,
wanilia wiadomo doznania wszelakie-szczególnie dla kobiet ;|)
smacznego...

czwartek, 14 czerwca 2012

banoffee czekoladowe, bez cukru, na biszkopcie

biszkopt:
20-25dkg mąki pszennej lub orkiszowej(1 i 1/3 szkl)
2 łyżki mąki ziemniaczanej (kopiaste)
1/2 szkl. mleka roślinnego
1/4 szkl. oleju
1 łyżeczka sody
2 łyżki octu jabłkowego lub winnego
1/2 szkl. syropu z agawy lub jabłkowego

suche składniki wymieszać w misce i dodać resztę: mleko, syrop i ocet.
piec w temp 180st.C 20min z termoobiegiem w foremce o średnicy 25cm

przygotowujemy masę czekoladową:
3,5szkl mleka roślinnego (sojowe waniliowe jest super do tego)
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki kakao
1/2 szkl. syropu z agawy
20dkg masła roślinnego wegańskiego

2,5szkl. mleka zagotować, do reszty dodać mąki i kakao i rozmieszać trzepaczką najlepiej, połączyć z syropem agawowym i dodać do gotującego się mleka, mieszać trzepaczką, żeby na jednolitą masę rozbić. odstawić do ostygnięcia i dodać do utartego masła. połączyć w jednolitą masę.

4-5 bananów kroimy na ostygniętym biszkopcie i zalewamy to masą czekoladową.
odstawiamy na 2 godz. do lodówki.

my nie wytrzymaliśmy tyle, po 1/2 godziny też się nadaje do spożycia :) i szybko znika przy kibicowaniu na Euro 2012 :)


u mnie jest dostępne takie masło bez olejów uwodornionych
dodaję dla zainteresowanych.
nie czuć za bardzo w niej smaku oliwy z oliwek.
dobre są też masła z olejów słonecznikowych.
dobre do kremów i wypieków.

niedziela, 22 kwietnia 2012

babeczka z karobem

 babeczka bez pieczenia i bez gotowania


1/2 szkl. rodzynek
1/2 szkl. słonecznika łuskanego
3/4 szkl. płatków owsianych
1/4 szkl. jagód goji
1/2 szkl. siemienia lnianego łamanego
1/4szkl oliwy z oliwek
2 łyżki tahiny +2-4 łyżki wody
1/4szkl syropu z agawy 
2 łyżki karobu
1.2 łyżeczki cynamonu, pieprz cayenne (szczypta)

mieszamy suche składniki,
do tahiny dodajemy wodę i syrop i karob,
wlewamy to do suchych składników dodając też oliwę,
w miseczce wysmarowanej oliwą ugniatamy naszą masę,
chodzi o to by ścisnąć składniki i powietrze wygonić
i wstawiamy do lodówki na godzinę

karob ma właściwości klejące
więc jak się nie będzie lepiła masa przed włożeniem do miski,
to nie należy się zbytnio martwić.
myślę, że warto się zaprzyjaźnić z karobem.
smakuje moim zdaniem atrakcyjniej niż kakao.
właściwościami przewyższa pod każdym względem.
tu można poczytać:
smacznego :)